Nao opowiedziała mi co się wydarzyło przez mój czas, gdy byłam nieobecna. Zrozumiałam wtedy dlaczego Keith się tak bardzo martwił. Może nie do końca, ale chociaż w większej połowie.
- Wybacz mi, że zniknęłam tak bez pożegnania na tak długo. Wiesz nie miałam czasu nawet, żeby do ciebie zadzwonić. Mój brat pojawił się ni stąd ni z znikąd powiadamiając mnie o tym, ze jestem potrzebna. Przez ten czas pomagałam w firmie bo moi rodzice musieli gdzieś wyjechać. Chodziłam przez to na różne bankiety, bale, spotkania i takie tam. Nawet nie miałam czasu, aby porozmawiać z moim bratem. Ale tak już bywa.- odetchnęłam.
- Nic nie szkodzi. - odpowiedziała, biorąc ostatni łyk herbaty.
- I jak smakowała ci herbata? - zapytałam
- Bardzo mi smakował. Naprawdę ci dziękuję. - odpowiedziałam uśmiechnięta.
- Nao powiesz mi czym tak się martwisz? - zapytałam się patrząc w oczy dziewczyny.
<Nao?>
Wakacje
Obecnie na wakacjach są:
Aszer
Sayuri
Nathaniel
Caspair
Proszę nie angażować powyższych osób w fabułę, bo i tak nie odpiszą do czasu powrotu. Lista aktualizowana przy zgłoszeniu wyjazdu (należy wtedy pozamykać wątki tak, żeby nikogo nie blokować), wypis wraz z pierwszym powakacyjnym postem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inori. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inori. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 sierpnia 2015
Inori
Byłam tak przybita i zła na siebie, że nie mogłam się spotkać z Nao, że nie zauważyłam jej. Ale znajomy głos mówiący do mnie wreszcie przysiadł się do mnie. Odwracając wzrok w stronę osoby, która się do mnie przysiadła ukazała mi się twarz Nao.
- To ty Nao. - rzuciłam się na dziewczynę. - Wybacz mi, że cię nie słuchałam. - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Nic nie szkodzi. Cieszę się że cie widzę. - odpowiedziała Nao. Ale czymś się chyba martwiła.
- Czy coś się wydarzyło przez czas mojej nieobecności? - spytałam
- Wiesz nie za dużo, ale się wydarzyło. - odpowiedziała
- A opowiesz mi wszystko przy filiżance herbaty? - zapytałam się i wstając podałam rękę Nao.
<Nao?>
- To ty Nao. - rzuciłam się na dziewczynę. - Wybacz mi, że cię nie słuchałam. - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Nic nie szkodzi. Cieszę się że cie widzę. - odpowiedziała Nao. Ale czymś się chyba martwiła.
- Czy coś się wydarzyło przez czas mojej nieobecności? - spytałam
- Wiesz nie za dużo, ale się wydarzyło. - odpowiedziała
- A opowiesz mi wszystko przy filiżance herbaty? - zapytałam się i wstając podałam rękę Nao.
<Nao?>
piątek, 21 sierpnia 2015
Inori
Dzięki dobremu refleksowi Keith'a nie upadłam ze schodów. Mogłam zauważyć, że Keith czymś się martwi i obwinia. Chcąc z nim porozmawiać, zrezygnowałam jak tylko zobaczyłam dziewczynę szukając jego. Żegnając się z nim, odeszłam. Lekko zaniepokojona Keithem ruszyłam w dalsze poszukiwania Nao. Niestety nie znalazłam jej, a było dość późno. Wyszłam do ogrodu, gdzie chciałam trochę się przewietrzyć i pomyśleć, gdzie też mogła by być Nao. Usiadłam na jednej ze schód i przygarniając swoje nogi objęłam je rękoma i zaczęłam patrzeć się w niebo. Ciemno granatowe niebo, świecące na nim gwiazdy, księżyc prawie w pełni i kilka małych chmur. ~Ciekawe gdzie podziewa się Nao czy też Miguel- powiedziałam do siebie cicho pod nosem~
- Co tutaj robisz w tak chłodny wieczór całkiem sama. - usłyszałam czyiś głos za pleców. Nie chciałam się ani odwrócić. Byłam tak przybita i smutna, że nie miałam ani ochoty z nikim rozmawiać.
<Ktoś lub Keith?>
- Co tutaj robisz w tak chłodny wieczór całkiem sama. - usłyszałam czyiś głos za pleców. Nie chciałam się ani odwrócić. Byłam tak przybita i smutna, że nie miałam ani ochoty z nikim rozmawiać.
<Ktoś lub Keith?>
środa, 19 sierpnia 2015
Inori
Byłam nieobecna w szkole przez kilka dni. Moja nieobecność wynikła tylko z tego, że moi rodzice jak i brat potrzebowali mej pomocy w firmie. Przez te kilka dni nieobecności w szkole byłam w kilku krajach na balach, zebraniach i bankietach. Brat odwiózł mnie do szkoły, z czego bardzo się cieszyłam. Byłam lekko zmęczona, ale nie mogłam się doczekać spotkania z Nao czy też z Miguelem. Pożegnałam się szybko z bratem i szybkim chodem poszłam do akademika gdzie chciałam się spotkać jak najszybciej z Nao. Miałam dla niej mały prezent więc chciałam jej go szybko wręczyć. Ale przypomniało mi się, że muszę zgłosić dyrektorowi lub sekretarce mój powrót. Więc poszłam na sam początek do dyrektora, ale że nie było go akurat w biurze zgłosiłam to sekretarce. Mogłam nareszcie udać się do pokoju Nao na długo wyczekiwane spotkanie. Ale mój pośpiech nie zaprowadził mnie do niczego lepszego. Gdy wchodziłam po schodach przez moja nie uwagę wpadłam na kogoś, przez co prawie bym spadła. Ale dzięki szybkiej reakcji chłopaka, uratował mnie chwytając za rękę. Stając stabilnie na nogach, spojrzałam się na niego i lekko kłaniając powiedziałam:
- Wybacz mi, że wpadłam na ciebie. Po prostu nie uważałam jak szłam.
<Jakiś chłopak?>
czwartek, 6 sierpnia 2015
Inori
Jakieś propozycje w jaki sposób możemy ją ubezwłasnowolnić? Izaya zadając takie pytanie, oczekiwał jednej a porządnej propozycji. Nao i Miguel myśleli nad tym, a ja po krótkim czasie wpadłam na pomysł.
- To ja mam jeden pomysł. - powiedziałam nieśmiało.
- Słucham jaki? - zapytał się Izaya. Chwyciłam pobliski patyk i zaczęłam rysować.
- My jesteśmy tutaj czyli kółko, a ta linia to mur za którym się chowamy. Naszym celem jest X, czyli ona- wskazałam na dziewczynę. Nao zajdzie od prawej strony i zacznie jako pierwsza atakować, natomiast Miguel wyskoczy z lewej i pomoże Nao. To oni będą musieli zrobić tak, aby ją czymś zając i lekko obezwładnić. A do tego przydadzą nam sie sztylety Nao, które będą zamoczone w tej oto truciźnie.- wyjęłam z kieszeni małą fiolkę z trucizną. No i wreszcie Izaya to ty zwiążesz ją. Powinno iść wszystko według planu, ale na wszelki wypadek będę was obserwować i pomogę. Co wy na taki plan?- zapytałam się.
<Izaya? Miguel? Nao?>
- To ja mam jeden pomysł. - powiedziałam nieśmiało.
- Słucham jaki? - zapytał się Izaya. Chwyciłam pobliski patyk i zaczęłam rysować.
- My jesteśmy tutaj czyli kółko, a ta linia to mur za którym się chowamy. Naszym celem jest X, czyli ona- wskazałam na dziewczynę. Nao zajdzie od prawej strony i zacznie jako pierwsza atakować, natomiast Miguel wyskoczy z lewej i pomoże Nao. To oni będą musieli zrobić tak, aby ją czymś zając i lekko obezwładnić. A do tego przydadzą nam sie sztylety Nao, które będą zamoczone w tej oto truciźnie.- wyjęłam z kieszeni małą fiolkę z trucizną. No i wreszcie Izaya to ty zwiążesz ją. Powinno iść wszystko według planu, ale na wszelki wypadek będę was obserwować i pomogę. Co wy na taki plan?- zapytałam się.
<Izaya? Miguel? Nao?>
wtorek, 28 lipca 2015
Inori
Pomimo, że chłopak wyglądał na strasznego, odważyłam się odezwać.
- Ja jestem Inori Yuzuriha. Specjalizuję się na przeprowadzaniu szybkich ataków i wytrzymałość fizyczna. Moimi mocnym punktem jest ciągłość przeprowadzania ataków. Natomiast moim słabym punktem jest szybkie wybuchanie wściekłością, przez co nie wiem do końca co robię. I to chyba tyle.- odpowiedziałam
- Rozumiem, a czym walczysz? - zapytał się Izaya
- Wachlarze i kunai.
- No dobrze, więc co z resztą? Kto teraz? - spytał się.
Nikt nie chciał nic mówić. Więc się odezwałam.
- Skoro macie tyle czasu, aby go tracić, więc lepiej chodźmy do swoich pokoi. - powiedziałam, patrząc się na Nao i Miguela. Nao spojrzała się na mnie i zaczęła mówić...
<Nao? Miguel?>
- Ja jestem Inori Yuzuriha. Specjalizuję się na przeprowadzaniu szybkich ataków i wytrzymałość fizyczna. Moimi mocnym punktem jest ciągłość przeprowadzania ataków. Natomiast moim słabym punktem jest szybkie wybuchanie wściekłością, przez co nie wiem do końca co robię. I to chyba tyle.- odpowiedziałam
- Rozumiem, a czym walczysz? - zapytał się Izaya
- Wachlarze i kunai.
- No dobrze, więc co z resztą? Kto teraz? - spytał się.
Nikt nie chciał nic mówić. Więc się odezwałam.
- Skoro macie tyle czasu, aby go tracić, więc lepiej chodźmy do swoich pokoi. - powiedziałam, patrząc się na Nao i Miguela. Nao spojrzała się na mnie i zaczęła mówić...
<Nao? Miguel?>
niedziela, 26 lipca 2015
Inori
Wybuchając śmiechem nie mogliśmy przestać się śmiać. Nao zrobiło się trochę głupio. Przestając się śmiać powiedziałam:
- Wybacz mi Nao, ale ty zawsze tak robisz.
- Mi również wybacz.- powiedział Miguel.
- Ja...ja nie chciałam.- odpowiedziała Nao, lekko się rumieniąc
- To nic, nie masz za co przepraszać.- powiedziawszy to dodałam. - To co teraz zrobimy?
- Poczekamy, aż przyjdzie osoba na którą czekamy.- powiedział Miguel.
- Czyli na mnie czekacie.- ktoś powiedział za moich jak i Nao i Miguela pleców. Odwróciliśmy się, a tym kimś był ni kto inny jak...
<Nao? Miguel?>
- Wybacz mi Nao, ale ty zawsze tak robisz.
- Mi również wybacz.- powiedział Miguel.
- Ja...ja nie chciałam.- odpowiedziała Nao, lekko się rumieniąc
- To nic, nie masz za co przepraszać.- powiedziawszy to dodałam. - To co teraz zrobimy?
- Poczekamy, aż przyjdzie osoba na którą czekamy.- powiedział Miguel.
- Czyli na mnie czekacie.- ktoś powiedział za moich jak i Nao i Miguela pleców. Odwróciliśmy się, a tym kimś był ni kto inny jak...
<Nao? Miguel?>
piątek, 24 lipca 2015
Inori
Dołączyliśmy do Miguela, a on nam wszystko dokładnie wyjaśnił. Śledząc dziewczynę każdy z nas był skupiony, a razem byliśmy zgrani. Będąc bardziej z tyłu zobaczyłam jak Miguel i Nao są skupieni jak nigdy wcześniej. Nie myślałam sobie, że mogę mieć takie szczęście poznając ich. Zamyślając się trochę, Nao mnie pogoniła.
- Czy coś się stało? - zapytała
- Nie, nie to nic takiego.- odpowiedziałam
- Na pewno? - dopytał się Miguel.
- Coś jest nie tak.- powiedziałam bardziej się zastanawiając.
- Co jest nie tak?- zapytała się Nao
- Chodzi mi o to...że od jakiegoś czasu stoimy w tym samym miejscu.- powiedziałam
<Nao? Miguel?>
- Czy coś się stało? - zapytała
- Nie, nie to nic takiego.- odpowiedziałam
- Na pewno? - dopytał się Miguel.
- Coś jest nie tak.- powiedziałam bardziej się zastanawiając.
- Co jest nie tak?- zapytała się Nao
- Chodzi mi o to...że od jakiegoś czasu stoimy w tym samym miejscu.- powiedziałam
<Nao? Miguel?>
poniedziałek, 20 lipca 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)