Wakacje

Obecnie na wakacjach są:
Aszer
Sayuri
Nathaniel
Caspair
Proszę nie angażować powyższych osób w fabułę, bo i tak nie odpiszą do czasu powrotu. Lista aktualizowana przy zgłoszeniu wyjazdu (należy wtedy pozamykać wątki tak, żeby nikogo nie blokować), wypis wraz z pierwszym powakacyjnym postem.

wtorek, 21 lipca 2015

Katia

Zdawałam sobie sprawę, że styl bycia i ewidentne wywyższanie się Rengiku może powodować różne reakcje, ale to, co się działo po tym jak liderka opuściła salę przekroczyło najśmielsze oczekiwania. Ganimedes zerwał się z miejsca i rozgorączkowany zaczął porządkować salę, tak jakby się bał, że dostanie burę jak nie zrobi tego w ciągu kilku minut. Natomiast Izaya otwarcie się zbuntował i widać było, że otwarcie gardzi Rengiku, biorąc jej słowa za nic niewartą paplaninę. Całą sytuację najlepiej znosił Keith, który ze spokojem przyjął polecenia liderki, a gdy wyszła wraz ze mną zabrał się do nauki.
Oczywiście przy takim układzie o współpracy całej grupy nie mogło być mowy, ale nie przypuszczałam nawet, że może być jeszcze gorzej. A jednak, gdy Keith zagadnął leniuchującego Izayę, pytając, dlaczego się nie uczy, tamten wygłosił taką tyradę, że wszyscy mieli go serdecznie dość. Wiedziałam, że chłopak nie ma łatwego usposobienia, ale to już była krańcowa głupota. Nie wystarczyło mu, że mamy tu gigantyczny chaos i katastrofa wisi na włosku, bo on i tak musiał się popisać, a potem odwrócić się do nas plecami i po prostu zasnął.
Widziałam, że Keith ma ochotę porządnie nim potrząsnąć, a może nawet zmusić do wykonania poleceń, ale wiedziałam, że nie warto nawet próbować, bo to tylko strata czasu. Podeszłam, więc do jasnowłosego chłopaka i delikatnie położyłam mu rękę na ramieniu.
- Nie ma sensu się nim przejmować – szepnęłam – Lepiej skupmy się na naszym zadaniu.
Keith skinął głową i posłał mi słaby uśmiech, po czym oboje zaczęliśmy przetrząsać stosy papierzysk. Po chwili nieśmiało dołączył do nas Ganimedes więc podzieliliśmy się robotą. Każde z nas wzięło jeden z regałów, przeglądało papiery, zapamiętując jak najwięcej szczegółów i próbując ustalić jakimi materiałami dysponujemy i według jakiego klucza są ułożone. Rodzaje danych oraz ich rozmieszczenie każdy z nas skrupulatnie notował by potem reszta mogła się z nimi szybko zapoznać. Na przeszukiwanym przeze mnie regale, patrząc od dołu, znalazły się:
- opisy istot magicznych wraz z metodami ich ujarzmiania poukładane od powszechnie spotykanych do najrzadszych.
- rodzaje taktyk z dokładnym rozrysowaniem przeprowadzania potrzebnych do nich manewrów
- receptury zakazanych trucizn ułożone od najsłabszych do najsilniej działających.
Gdy tylko przyswoiłam sobie gdzie co jest i przejrzałam większość materiałów spostrzegłam, że Keith i Ganimedes też już skończyli. Wskazałam im głową fotele, w których wygodnie się rozsiedliśmy. Szybko opisałam im co znalazłam i jak szukać informacji na moim regale, a potem odezwał się Ganimedes.
- U mnie były biografie nauczycieli, wpływowych ludzi powiązanych ze szkołą, jej wrogów, a nawet zwykłych uczniów.
- W jakiej kolejności? - zapytał rzeczowo Keith
- Od dołu uczniowie, potem nauczyciele, sponsorzy i na najwyższej wrogowie z ich słabymi i mocnymi punktami.
- Ok - skinął głową Keith - Czyli teraz moja kolej. U mnie były same plany. Wielkiej filozofii w układzie nie ma bo wystarczy przyłożyć do półki ten duży szkic szkoły od frontu. Plany są ułożone od wschodniego do zachodniego skrzydła. Na dole regału jest parter, a wyższe odpowiadając poszczególnym piętrom. Wszystkie sale i korytarze są opisane pod kątem znalezienia potrzebnej broni czy utajnionych przejść.
Ledwo skończył referować za naszymi plecami rozległ się donośny trzask otwieranych drzwi, przez które do pokoju jak burza wpadła moja siostra.

<Rengiku?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Strony