Wakacje

Obecnie na wakacjach są:
Aszer
Sayuri
Nathaniel
Caspair
Proszę nie angażować powyższych osób w fabułę, bo i tak nie odpiszą do czasu powrotu. Lista aktualizowana przy zgłoszeniu wyjazdu (należy wtedy pozamykać wątki tak, żeby nikogo nie blokować), wypis wraz z pierwszym powakacyjnym postem.

piątek, 17 lipca 2015

Katia

Cała sytuacja była tak dziwna, a wszystko działo się tak szybko, że z początku nikt z nas nie był w stanie zareagować. Staliśmy tylko i patrzyliśmy oszołomieni na owiniętą linami dziewczynę i Izayę, który się z nią droczył. W końcu jednak całą tą scenę przerwała Rengiku.
- Izaya uspokój się – warknęła zniecierpliwiona - Puść ją i niech ten cały cyrk się już skończy.
- Najpierw dam jej małą nauczkę – dziwny uśmieszek nie schodził z twarzy chłopaka – Niech zacznie myśleć i robić co każą.
- Już widzę jak mi cokolwiek robisz cwaniaczku – prychnęła w odpowiedzi Rias, ale zanim Izaya zdążył zareagować, wysunęłam się na przód, zasłaniając sobą młodszą uczennicę.
- Dosyć! – nakazałam ostro
Izaya wywrócił oczami z nieprzystępną miną, ale pod naporem mojego spojrzenia zwinął swoje liny i uwolnił dziewczynę. Skinęłam mu głową w ramach podziękowania, a potem zwróciłam się do Rias.
- Dołącz do reszty Magicznych przeszukujących szkołę – poleciłam, wkładając w to nieco mocy by złamać jej opór.
Młoda skinęła tylko głową po czym odwróciła się i w kilka chwil zniknęła nam z oczu.
- Dobra, nie traćmy więcej czasu – mruknęła Rengiku, ruszając żwawym krokiem.
Wszyscy bez protestów poszli za nią. Po drodze Keith posłał mi lekko zdezorientowane spojrzenie jakby pytał, co się właściwie przed chwilą stało. W odpowiedzi wzruszyłam tylko lekko ramionami i uśmiechnęłam się do niego przyjaźnie by przestał się tym przejmować. Po kilku minutach, już bez żadnych przygód, dotarliśmy na strych, do sali strategii specjalnej.

<Rengiku? Keith? Ganimedes?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Strony