Wakacje

Obecnie na wakacjach są:
Aszer
Sayuri
Nathaniel
Caspair
Proszę nie angażować powyższych osób w fabułę, bo i tak nie odpiszą do czasu powrotu. Lista aktualizowana przy zgłoszeniu wyjazdu (należy wtedy pozamykać wątki tak, żeby nikogo nie blokować), wypis wraz z pierwszym powakacyjnym postem.

wtorek, 30 czerwca 2015

Nathaniel

Stanąłem przed wejściem do budynku. Nowy rozdział w moim życiu czas zacząć. Tyle, że jaki to ma sens? Co takiego ma się tu wydarzyć? Jeszcze raz spojrzałem za siebie, przez myśl przeszło mi by jednak to zostawić. Co to takiego niby ma zmienić w moim życiu? Przecież mogę wrócić do... no właśnie, nie mam do czego. Do chodzenia bezsensownie, do braku jakiegokolwiek celu? Chwyciłem rękojeść katany i ją wyciągnąłem, przez chwilę się jej przyglądałem. Może tutaj znajdę jakiś cel typu właśnie ulepszenie mojej walki, w końcu zawsze można jeszcze bardziej podszkolić swoje umiejętności. Zanim tutaj przyjechałem dokładnie zapoznałem się z informacjami o tym miejscu. Tyle, że nie było ich zbyt wiele. Mam wszystkiego dowiedzieć się na miejscu od mentorki... jak jej tam było... Rengiku? Nie przepadam za proszeniem się o cokolwiek nawet informację, ale tym razem raczej nie będę miał innej możliwości. Westchnąłem i schowałem katanę, z powrotem spoglądając na budynek. Nie było co tak dalej stać, pora się przekonać co mnie czeka. Od razu było widać podział. Na M i W. Poszedłem oczywiście do W. Niespecjalnie przyglądałem się otoczeniu, pewnie będę miał na to jeszcze wiele czasu. Wszedłem po schodach na górę, dostałem już przydział pokoju, więc tam najpierw się udałem. Tak jak sądziłem, nic nadzwyczajnego, aczkolwiek miałem widok na ogród. Już wiedziałem, gdzie spędzę większość wolnego czasu. Wydawało się, że ogród nie ma końca. Wprost idealnie. Teraz jednak musiałem znaleźć bibliotekę. Wyszedłem ze swojego pokoju i ruszyłem korytarzem przed siebie. Powinien albo znaleźć tą mentorkę, albo samemu szukać. Co właściwie nie byłoby złym pomysłem, przynajmniej nie musiałbym z nikim rozmawiać. Jednak nie miałem wyboru, bo spotkałem jakąś dziewczynę. Czarne włosy i niebieskie oczy chyba trafiłem na dobrą osobę.
- Co jest? - spytała. Dokładnie jej się przyjrzałem i oceniłem jej umiejętności.
- Ty jesteś Rengiku? - spytałem beznamiętnym tonem.
- Tak, o co chodzi?
- Gdzie znajdę bibliotekę? - spytałem, chyba liczyła na coś lepszego bo westchnęła.
- Kim ty w ogóle jesteś?
- Nathaniel Rize - przedstawiłem się - To dowiem się czy nie? - wróciłem do swojego pytania.

<Rengiku?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Strony